STRONA ARCHIWALNA   
 opracowanie: Jerzy Kowalczyk    kontakt:  tel.   41 368 57 24   e-mail:   jotka.1863@gmail.com

24 Lipiec 2017, imieniny dziś obchodzi: Kinga, Krystyna, Olga   
     Menu:  
Miejscowości
 K I E L C E
 A - B
 C - F
 G - J
 K
 Kameduły
 Kamieńczyce (K)
 Kaplica
 Kazimierza Wielka
 Kępa - Anielin (W)
 Kidów (S)
 Kiełczyna
 Kierz Niedźwiedzi
 Klimontów
 Klimontów (K)
 Klonow
 Kocina
 Kołomań
 Komorów
 Koniecpol (S)
 Koniemłoty
 Końskie
 Koprzywnica
 Kossów
 Koszyce (K)
 Kościelec (K)
 Kowala (W)
 Kozienice (W)
 Kranów
 Krasocin
 Kraszków (E)
 Kraśnica (E)
 Krępa Kościelna (W)
 Krogulcza (W)
 Kromołów (S)
 Krynki
 Krzęcice
 Krzykawka (K)
 Książ Mały (K)
 Kunice (E)
 Kunów
 Kurozwęki
 Kurzelów
 Kuźnica (W)
 Kwaśniów Górny (K)
 L - M
 N - O
 P - R
 S
 Ś - Ż
 Uroczystości
 Wyszukiwarka
 Literatura
 Indeksy
 Aktualizacja
 O autorze
 
     Ważne daty z powstania:  
28 lipca 1863 r. - Bitwa Chmieleńskiego pod Rudnikami
3 sierpnia 1863 r. - Pod Sobkowem starcie żandarmerii Bogusza
6 sierpnia 1863 r. - Pod Uniejowem rozproszony został oddział Chościakiewicza
8 sierpnia 1864 r. - Stracenie R. Traugutta pod Cytadelą w Warszawie
15 sierpnia 1863 r. - Starcie Tetery-Taniewskiego pod Wąsowem
15 sierpnia 1863 r. - Walki oddziałów Krukowieckiego pod Imbramowicami
20 sierpnia 1863 r. - Eminowicz z Ćwiekiem alarmują załogę Iłży
21 sierpnia 1863 r. - Bitwa Eminowicza pod Kowalą
23 sierpnia 1863 r. - Bitwa Eminowicza pod Wirem
 
  Zapraszam do współpracy
Posiadasz dodatkowe informacje lub zdjęcia
     albo
chcesz otrzymywać informację o uzupełnieniach niniejszej prezentacji ?
 
     Zaproszenie do:  
Muzeum Historii
Kielc
 
     gmina : KOPRZYWNICA powiat: SANDOMIERZ     

  KOPRZYWNICA

1. Tablica - potyczka pod Sperandą 15.III.1864 r.


Kościół pocysterski św. Floriana w Koprzywnicy


   Na ogrodzeniu pocysterskiego kościoła św. Floriana, w pobliżu dzwonnicy, w m-cu marcu 2010 r. została umieszczona tablica upamiętniająca wydarzenia powstania narodowego 1863 - 1864 roku na terenie gminy Koprzywnica.

   Na tablicy, pod znakiem krzyża, umieszczono napis:

"GLORIA VICTIS" (CHWAŁA ZWYCIĘŻONYM) /
W DNIU 15 MARCA 1864 R. W OKOLICY KOPRZYWNICY /
ŻOŁNIERZE 1-GO PUŁKU KIELECKIEGO I 3-GO PUŁKU /
STOPNICKIEGO II KORPUSU GEN. JÓZEFA HAUKE-BOSAKA /
STOCZYLI SWÓJ OSTATNI BÓJ Z MOSKALAMI /
W CZASIE POWSTANIA STYCZNIOWEGO. /
W HOŁDZIE BOHATEROM WALK O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI. /
SPOŁECZEŃSTWO /
"MORTUI VIVENTES OBLIGANT"
(ZMARLI ZOBOWIĄZUJĄ ŻYJĄCYCH) /
KOPRZYWNICA 15 MARCA 2010 R.


Tablica upamiętniająca zdarzenia powstania styczniowego w rejonie Koprzywnicy,
umieszczona ma ogrodzeniu kościoła św. Floriana w Koprzywnicy




    Koprzywnica, szczycąca się ponad 800-letnią historią miejscowego kościoła i klasztoru oo. Cystersów, związana była również z wydarzeniami powstania styczniowego. Już z początkiem lutego 1863 r. do miasta docierają tu z Sandomierza powstańcy z oddziału "puławiaków" Leona Frankowskiego, rozbitego w krwawych walkach na polach Słupczy, Dwikoz i Gór Wysokich w dniu 8 lutego 1863 r. Jak podaje S. Zieliński (Bitwy i potyczki ...) resztki tego oddziału w Sandomierzu zostały włączone do oddziału Jana Nepomucena Rayskiego, i pod jego komendą wyruszono poprzez Koprzywnicę w Góry Świętokrzyskie, aby dołączyć do wojsk gen. Langiewicza, co nastąpiło w rejonie Rakowa (J. K. Janowski - Pamiętniki ...) .

   Jak podaje A. Okońska (Adam Chmielowski. Brat Albert) w tej grupie powstańców znajdował się również Adam Chmielowski, student Instytutu Politechnicznego Rolnictwa i Leśnictwa w Puławach, który po odbyciu kampanii pod dowództwem Mariana Langiewicza, następnie Zygmunta Chmieleńskiego, już w późniejszym okresie, jako Brat Albert, poświęcił swe życie Bogu i niesieniu pomocy ubogim, a w roku 1989 został kanonizowany i wyniesiony na ołtarze.

   Bliska odległość do Galicji, oddzielonej kordonem rosyjskich strażnic i nurtem Wisły, powodowały, że w rejonie tym przemieszczały się większe oddziały powstańcze, jak: w kwietniu - majora Andrzeja Łopackiego, w czerwcu - oddziały generała Zygmunta Jordana: mjr. Edwarda Dunajewskiego, mjr. Karola Zaykowskiego-Liwocz i mjr. Jana Popiela-Chościakiewicza, zaś w październiku - oddział płk. Dionizego Czachowskiego. Przemieszczały się również drobne grupki ochotników wyruszających na pole walki lub też powracających już do Galicji. Liczne potyczki i drobne starcia spowodowały, że w tym rejonie powstała sieć lazaretów, w których ranni powstańcy znajdowali pomoc. Księgi Zgonów z lat powstania styczniowego 1863 - 1864 dają świadectwo funkcjonowania takich szpitali rannych w Sandomierzu, Klimontowie, Górkach Klimontowskich, Sulisławicach czy też w Staszowie.

   W tej grupie miejscowości znajduje się również Koprzywnica. Akt zgonu nr 84 spisany we wsi Cegielnia (gdzie mieściła się siedziba Urzędu Gminy Koprzywnica oraz kancelaria koprzywnickiej parafii św. Floriana) podaje iż dnia 5.XI.1863 r. stawili się Franciszek Sędrowski Zastępca Wójta Gminy Koprzywnica lat 30 i Władysław Brzyski ekonom lat 26 mający i oświadczyli iż ... umarł Waleryan Czajka lat dwadzieścia dwa liczący pochodzący z Cyrkułu Tarnowskiego w Galicyi Austryackiej powstaniec będący na kuracji w Cegielni ...

    Podobnie sporządzono akt zgonu nr 85. Zapisano w nim: ... dnia szóstego Listopada ... umarł Leon Maczuski lat dwadzieścia trzy mający pochodzący z Warszawy, powstaniec będący na Kuracyi w Cegielni ...

    Z porównania dat wynika, że zmarli w Koprzywnicy powstańcy pochodzili prawdopodobnie z oddziału Czachowskiego, który stoczył ciężką walkę dnia 20.X.1863 r. w pobliskiej Rybnicy.


Akty zgonów nr 84 i 85 z 1863 r. w Koprzywnicy





    Nasilenie walk w rejonie Koprzywnicy nastąpiło po tragicznym w skutkach ataku powstańców dnia 21 lutego 1864 r. na Opatów. Po okresie zimy 1863 / 1864 władze rosyjskie przystąpiły do ostatecznego stłumienia powstania. Dla likwidacji oddziałów II korpusu wojsk gen. Józefa Hauke Bosaka liczących wówczas ponad 2.000 żołnierzy, a zgromadzonych głównie w rejonie Lasów Cisowskich, wyruszyły rosyjskie kolumny wojsk o sile ok. 10.000 tys. żołnierzy. Powstańcze dowództwo podjęło decyzję o nocnym uderzeniu na garnizon wojsk moskiewskich w Opatowie. Miało to rozerwać zamykający się pierścień wojsk rosyjskich. Niestety, nie udało się stworzyć sytuacji zaskoczania i w walkach o Opatów oddziały powstańcze zostały rozbite.

   Podejmowano próby zorganizowanego odwrotu w kierunku Witosławic i Łagowa, czynione były starania przedostania się w Lasy Iłżeckie. A gdy te działanie niewiele dały, wiele oddziałów zaczęło się kierować w stronę Wisły, aby szukać schronienia na terenie Galicji. Zwłaszcza, że w okresie tym zabrakło sprawnego dowództwa (poległ mjr. Zwierzdowski, śmiertelnie ranny został mjr Eminowicz, płk. Kalita-Rębajło złożony był chorobą; zaginął ślad po Apolinarym Kurowskim, mjr. Julian Rozenbach porzucił swój pułk i uciekł do Galicji). Rozpoczął się końcowy okres działań powstańczych w rejonie Gór Świętokrzyskich. Pisał we Wspomnieniach uczestnik tych walk K. Frycz-Grabówka
... Z wiosną roku 1864. powstanie dogorywało: Strzały milkły, skrzypiały szubienice, tłumy jeńców szły na Sybir, szczęśliwsi na emigracyę; wreszcie i to ustało. Wspomnienie burzy, zawiedzionych nadziei jak zmora przygniotło głowy i serca ...

   Podobnie oceniał czołowy działacz Organizacji Narodowej w woj. sandomierskim - W. Zapałowski-Płomień (Pamiętniki ...) -
    ... Po Opatowskiej klęsce, duch w narodzie, nawet w najenergiczniejszych sercach osłabł. ... Rozenbach, z resztką piechoty po Rębajle, który wyjechał za granicę, stał w lasach Radkowskich, pod Bodzentynem.
   Po mojem już aresztowaniu wyprowadził cały oddział z lasów, przeszedł w Sandomierskie i koło Koprzywnicy, gdzie dla oddziału nie było żadnej osłony, zostawił go na los szczęścia, a sam udał się za granicę ...


   Żołnierz Rębajły, Stanisław Krzyżanowski (Wspomnienia z czasów mojej młodości) tak opisuje ten okres walk:

   ... w dniu jedenastym lub dwunastym marca w lesie w okolicach Bodzentyna zatrzymał Rębajło oddział i przed frontem zdał komendę przybyłemu majorowi Boczkowskiemu. Chory podobno na tyfus, żegnając nas, zachęcając do wytrwania w walce, zapewniał, że niezadługo pójdziemy w Lubelskie ...
...
   Rano piętnastego marca po przebudzeniu się ze snu dowiedzieliśmy się, że brakuje sztabów obu oddziałów, które ... ulotniły się w nocy....

   Pod lasem czekało na nas sporo wozów fornalskich, poprzednio zarekwirowanych, na które wsiedliśmy zdesperowani widocznym upadkiem powstania, pozbawieni dowództwa, gdy żaden z obecnych oficerów niższych stopni nie objął komendy.

   Bezładna gromada topniała z każdą chwilą. Koledzy, przede wszystkim Koroniarze, zostawiali na wozach broń i ładunki, zeskakiwali z wozów i rozchodzili się, a gdyśmy z daleka ujrzeli wieże Sandomierza, z sześciuset przeszło zbrojnych, walecznych żołnierzy, pełnych zapału, pozostało nas mało więcej niż stu. Pieszo przez wieś Koprzywnicę doszliśmy do przewozu na Wiśle, pragnąc przeprawić się do Galicji, lecz ku bolesnemu rozczarowaniu ujrzeliśmy prom przy przeciwnym brzegu strzeżony przez austriackich huzarów, pomimo naszego wołania nie dopuszczających przeprawienia go. Wyrwał się tylko jakiś poczciwy mieszczanin z Dzikowa z niewielką łódką, a gdy przybił do naszego brzegu, z pospiechem wsiadło czterech lub pięciu naszych, jeden zaś uczepił się tylnej krawędzi łodzi i płynął we wodzie. ... ... Kapitan Narkiewicz, Francuz, syn emigranta ...puścił się wpław, ale że Wisła w tym miejscu szeroka i woda musiała być zimna, zapewno biedak dostał kurczu i niedopłynowszy do środka rzeki, utonął.

   Zapatrzeni w galicyjski brzeg, nie spostrzegliśmy, że z Sandomierza, leżącego na wzgórku, wysłany patrol kawalerii rosyjskiej podjechał rozsypany w łańcuch na paręset kroków ku nam i rozpoczął ogień.Jedna z pierwszych kul zraniła kapitana Stankiewicza w rękę, więc dla opatrzenia rany zszedł pod brzeg z sierżantem. Powstało zamieszanie, jednakże szczęściem w tej krytycznej chwili wystąpił szeregowiec, dezerter austriacki, i sformowawszy nas w tyraliery, sprawił, żeśmy zaczeli odpowiadać z naszych karabinów , co spowodowało Moskali do cofnięcia się. Przy pierwszych strzałach nasza garstka znacznie się przerzedziła, tak że pozostało nas około 60 ludzi ...

   Tak zakończyła sie ta utarczka. Zrozpaczeni, nie napastowani już więcej, poszliśmy w górę Wisły, doszedwszy wieczorem do jakiegoś lasu, zatrzymaliśmy sie w pobliżu leśniczówki, gdzie wypożyczonymi łopatami wykopawszy dół i w nim naszą broń złożywszy i ziemią przysypawszy, rozproszyliśmy się w różne strony, aby po kilku miesiącach co do jednego zejść się w radomskim kryminale, nie wyjmując mojego kapitana Stankiewicza.


Wisła pod Sperandą, widoczne są wieże kościoła w Tarnobrzegu


   Współczesna krakowska gazeta "Chwila" (przez krótki okres wydawana zamiast znanego "Czasu") w nr. 66 z dnia 20 marca 1864 r. podawała informację:
... W dniu 15 b.m. zaszła utarczka w Sandomierskiem nad samym brzegiem Wisły przy granicy galicyjskiej, między wsiami Radowążem a Kamieńcem, niedaleko miasteczka Koprzywnicy. Walczyła tam podobno część oddziału Rębajły. Po parogodzinnym ogniu z ręcznej broni, wojsko wysłane przeciw powstańcom powróciło do Sandomierza, a powstańcy udali się w głąb kraju. Na trzeci dzień, to jest 17go t.m., widziano również z nad brzegu Wisły utarczkę mniej więcej naprzeciw wsi Nizin leżącej po tej stronie. Oddział polski cofnął się w porządku do pobliskiego lasu. Widziano następnie kilka pożarów. ...

   Wzmiankę o potyczce na terenie gminy Koprzywnica podaje też Stanisław Zieliński w pracy Bitwy i potyczki 1863 - 1864 r. Jest tam zapis:
15.3.64. Łukawiec, S. ob. sandomierski; 14 km płd.-zach. od Sandomierza. (Koprzywnica, Kamieniec, Sandomierz, Radowąż, Speranda, Dzików).
W celu ułatwienia przesunięcia się między załogami moskiewskiemi nadgranicznemu oddziałkowi na brzegu Wisły, resztki oddziałów po Kalicie i Rosenbachu, dowodzone przez kapitana B[?androwskiego] posunęły się nad Wisłę, gdzie zaatakowane przez straż graniczną, wspartą przez kozaków i piechotę ze Sandomierza, rozproszone zostały i po części wparte do Galicyi.

   Zieliński przypuszczał, że powstańcy znajdowali się pod dowództwem Bandrowskiego. Z obecnie dostępnych dokumentów wynika, że oddział był pod komendą mjr. Boczkowskiego.

   Rosyjski Urzędowy wykaz potyczek wojsk carskich w Królestwie Polskim w 1863-1864 r., opublikowany przez L. Ratajczyka, podaje krótki zapis:

W Radomskiej Gubernii, w 1864 r.
w marcu - 4-go,
potyczka oddziałów pułkownika Gołubiewa i kapitana Diomandi z bandą buntowników w pobliżu przygranicznego posterunku Spirandy

    W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego ... znajdujemy informację, że w gminie Koprzywnica, w pobliżu Wisły znajdował się folwark Speranda. Przy drodze prowadzącej do promu na Wiśle znajdowała się graniczna strażnica Speranda (przez Rosjan określana - Spiranda). Obecnie jest to teren wioski Ciszyca w gminie Koprzywnica.

   Zapisy o potyczce pod Sperandą w dniu 15 marca 1864 r. znajdujemy w Księdze Zgonów Parafii Koprzywnica. Proboszcz ks. Piotr Kotowski sporządził Akt zgonu nr 14 z 1864 roku:
Wieś Cegielnia.
Działo się we wsi Cegielnia dnia ośmnastego Marca tysiąc ośmset sześdziesiątego czwartego roku o godzinie piątej po południu. Stawili się Bernard Popielski lat pięćdziesiąt dwa i Alojzy Genaroński lat czterdzieści mający obydwa obywatele miasta Koprzywnicy i oświadczyli nam: iż w dniach: piętnastym i szesnastym bieżącego miesiąca i roku zostało zabitych przez wojska Cessarsko Rossyjskie pięciu powstańców, z nazwiska i imienia niewiadomych należących do Oddziału pod dowództwem Rozenbacha, z tego jeden we wsi Bogoryi parafii Skotniki, drugi w lesie Suliszowskim parafii Łoniów, trzeci w Radzieniakach do Skrzypaczowic należących, czwarty w Kępie Nagnajewskiej, piąty zaś z olszynie nad stawami ku Trzykosom ...


Akt zgonu nr 14 z 1864 r. w Koprzywnicy


   Ks. Kotowski dokładnie wskazał miejsca, gdzie zostali znalezieni zabici (lub może śmiertelnie ranni) powstańcy - rozrzuceni po rozległym obszarze parafii Koprzywnica, a nawet znajdujący się już na sąsiadującej parafii Skotniki (wieś Bogoria).

   Historyk Jan Kulpiński, w oparciu o materiały archiwalne, opracował ten końcowy okres walk powstańczych w rejonie Sandomierskim i sporządził imienną listę kilkudziesięciu żołnierzy korpusu gen. Bosaka, którzy uczestniczyli w tych bojach powstańczych (praca przygotowana do wydruku). Wielu z powstańców dostało się do rosyjskiej niewoli, byli osądzeni i w większości zesłani na Sybir lub wcielani do rot aresztanckich. W wielu z przypadkach w dokumentach osobowych wskazano Sperandę, jako miejsce pojmania lub rozbicia oddziału. Jest to bardzo wyraźna przesłanka, aby zachować i posługiwać się pojęciem - potyczka pod Sperandą.

Podjęte zostały starania, aby potyczka pod Sperandą
została upamiętniona w rejonie wiślanej przeprawy
poprzez postawienie krzyża z tablicą.

Działania władz samorządowych Miasta i Gminy Koprzywnicy
zostały w pełni zrealizowane.
W niedzielę 22 kwietnia 2012 r. w Ciszycy,
w miejscu dawnego folwarku Speranda,
uroczyste odsłonięcie i poświęcenie
obelisku z tablicą upamiętniającą
zmagania powstańców styczniowych 15.III.1864 r.
pod Sperandą.


Dodatkowe informacje - pod hasłem: CISZYCA.
Uzupełniono 17.IV.2012 r.





   Jednym z uczestników potyczki pod Sperandą był Henryk Mikołaj Miler.
Syn Jana, urodzony w roku 1839, mieszczanin pochodzący z Kalisza. W powstaniu styczniowym był adiutantem gen. Edmunda Taczanowskiego, a następnie gen. Józefa Hauke-Bosaka.
   Dnia 15.03.1864 r. w pobliżu Sperandy został wzięty do niewoli, osądzony we Włodzimierzu i skazany na pięć lat do chawrskiej roty aresztanckiej (AGAD, ZGP, sygn. 12). Po amnestii w 1868 r. wrócił do rodzinnego Kalisza, gdzie został komisarzem sądowym (komornikiem) Sądu Okręgowego w Kaliszu.
   Henryk Mikołaj Miler zawarł związek małżeński z Antoniną Katarzyną Krajewską w 1875 roku. Żona Antonina Katarzyna z Krajewskich herbu Jasieńczyk była wnuczką płk. piechoty wojsk Księstwa Warszawskiego, uczestnika wojen napoleońskich, towarzysza Napoleona na Elbie. Małżonkowie zamieszkali w majątku Huby Tynieckie k/ Kalisza. Tam przyszły na świat dzieci: Helena, Jan, Józef, Walenty i Stefan. Antonina z Krajewskich Miler zmarła na obczyźnie w 1917 roku.
   Po odzyskaniu niepodległości został zweryfikowany przez Komisję Kwalifikacyjną i wprowadzony do Wykazu Weteranów Powstań Narodowych 1831, 1848 i 1863 roku (Dodatek do Dziennika Personalnego nr 10 z 1921 r, poz. 1475).
   Zmarł 14.10.1921 r. w Zamościu, w wieku 83 lat. Zgodnie z wyrażoną wolą, z honorami wojskowymi został pochowany na cmentarzu w rodzinnym Kaliszu.

Weteran 1863 roku - Henryk Mikołaj Miler. Na zdjęciu zbiorowym
siedzi w otoczeniu członków Kaliskiego Bractwa Strzeleckiego.



Wprowadzono dnia 5.04.2010 korzystając
z materiałów i pomocy Jana Kulpińskiego
oraz informacji Ludomira Wójcickiego
z Kalisza, potomka weterana. Zdjęcie
Henryka Milera, z rodzinnych zbiorów
udostępniła Ewa Nierojewska.






góra strony


ostatnia aktualizacja: 20-07-2014 , 03:47

 

 



od 11 stycznia 2005 odwiedziło nas: 3232706 osób.

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 800x600 w przeglądarce Internet Explorer